Köfte to mie­lone mięso w for­mie kotle­ci­ków. My jedli­śmy köfte w bułce w por­to­wej knajpce. Knajpa raczej podrzędna, ale polecona przez najlepszego przewodnika, więc braliśmy bułę w ciemno. Sma­ko­wała świet­nie, choć lepiej wspo­mi­nam same kotlety (jagnię­cina, a jakże). Do tego nie­od­łączny ayran i widok na port. Ogól­nie powstał z tego kla­syczny fast­food, jest mięso, jest buła, pomi­dor i cebula. Nie chcia­ła­bym jeść tego codzien­nie, ale raz na jakiś czas? Czemu nie?

 

O Autorze

Karolina

Podobne Posty